Hurra! Mamy jesień! Nie będziemy was oszukiwać – w LaWool uwielbiamy tę porę roku. Wiemy, że dni są coraz krótsze, wydaje się, że deszcz nigdy nie przestaje padać, a poranne wstawanie staje się z dnia na dzień coraz trudniejsze, ale właśnie dlatego tak wielką frajdę sprawia nam wymyślanie sposobów na umilanie sobie tych ponurych dni. Jeżeli dopadła was jesienna chandra, koniecznie przeczytajcie jak my radzimy sobie ze spadkiem energii i dajcie znać w komentarzach, który ze sposobów najbardziej przypadł wam do gustu.


Relaksacyjna kąpiel

Ten moment kiedy zanurzasz się w wannie wypełnionej ciepłą wodą, zamykasz oczy, czujesz jak znika stres i zmęczenie i zapominasz o tym jak czekałaś pół godziny na autobus w strumieniach deszczu i z połamaną parasolką. Żeby to doświadczenie uczynić jeszcze bardziej niezwykłym, zrób w swojej łazience małą świątynię relaksu – zgaś światło i zapal świeczki, włącz swoją ulubioną muzykę, dodaj do wody kilka kropli olejku eterycznego lub sól do kąpieli, nałóż nawilżającą maseczkę na twarz, weź ze sobą ulubioną gazetę lub książkę i nie zapomnij uprzedzić pozostałych domowników, że na pół godziny całkowicie wyłączasz się z rzeczywistości.

Rozgrzewająca herbata

Herbata jesienią to podstawa. Zaparzona w wielkim kubku, z mnóstwem dodatków potrafi rozgrzać w najzimniejsze wieczory. My do tradycyjnego earl greya dodajemy miód, po plasterku pomarańczy i cytryny, świeżo starty imbir i kilka goździków. Nie dość, że rozgrzewa to jeszcze chroni przed przeziębieniem.

Poranna joga

Wystarczy 10 minut z jogą zaraz po wstaniu z łóżka, żeby poczuć różnicę. Joga pobudza nie tylko ciało ale także umysł. To nie muszą być żadne skomplikowane figury, najważniejsze żeby rozciągnąć mięśnie i dodać sobie energii na cały dzień. Taka krótka poranna sesja daje większego kopa niż kawa! My od kilku dni ćwiczymy według poniższego schematu do czego was także zachęcamy.

Eksperymenty w kuchni

Amerykanie mają specjalną nazwę na potrawy, które najlepiej smakują jedzone w deszczowe dni, na kanapie, pod kocem, podczas oglądania ulubionego programu w telewizji. Ich „comfort food” to najczęściej makaron z sosem serowym lub lasagne. My idziemy o krok dalej i wyszukujemy przepisy na pyszne ciasta lub odtwarzamy potrawy, które zamawiamy w naszych ulubionych restauracjach. Wychodzi nam to z różnym skutkiem, ale mamy przy gotowaniu mnóstwo frajdy! J Ostatnio zrobiłyśmy przepyszne dyniowe muffiny z tego przepisu:

http://www.kwestiasmaku.com/desery/muffiny_cupcakes/muffiny_dyniowe/przepis.html

Nadrabianie zaległości

Jesienne wieczory to doskonała okazja żeby wrócić do książki, którą odłożyłyśmy na półkę jakiś czas temu, obejrzeć filmowe hity, którymi zachwycał się świat, dobrać się w końcu do tego stosu magazynów, który piętrzy się w kącie sypialni… My nareszcie mamy czas żeby obejrzeć ostatni sezon Gry o Tron i poszukać inspiracji w czasopismach przywiezionych z zagranicznych wakacji. Dacie wiarę, że do tej pory nie miałyśmy czasu żeby przejrzeć wrześniowego Vouge’a?

Nosimy swetry

Nie mogłyśmy pominąć tego punktu J Miękki, ciepły i otulający sweter sprawia, że nawet brzydka pogoda ma swoje plusy.